wtorek, 29 października 2013

Przeróbka lampki halogenowej na lampkę LED

Ostatnio nasza Córcia zaczęła bać się ciemności. Zdecydowanie woli zasypiać przy świetle lampki. Gdy czasami budzi się w nocy jest spokojniejsza, kiedy ma zapalone światło. Żona twierdzi że mam węża w kieszeni i być może coś w tym jest, ponieważ zacząłem się zastanawiać co zrobić, żeby całonocne świecenie lampki nie miało zbyt dużego odzwierciedlenia w rachunkach za energię :). Oczywiście można pójść na łatwiznę, iść do sklepu i kupić lampkę diodową, ale jako że po projekcie sterownika oświetlenia schodów zostało mi trochę taśmy LED zacząłem kombinować w jaki sposób można byłoby ją wykorzystać. Miałem taśmę, miałem stary, nieużywany zasilacz 12V od jakiegoś urządzenia, które już dawno wyzionęło ducha. Pozostała jedynie kwestia obudowy. Nijak nie mogłem wymyślić dobrego rozwiązania. W końcu nasunęło mi się rozwiązanie chyba najbardziej oczywiste - przeróbka  lampki z której dotychczas korzystaliśmy. Jest to chyba dość popularna lampka SKOJIG z Ikei:


Lampka co prawda standardowo pobiera stosunkowo niewiele energii - ma 20-watową żarówkę halogenową, ale skoro można jeszcze to ograniczyć, to dlaczego nie... :)

Na początku rozkręciłem lampkę, żeby zobaczyć jak to wszystko wygląda od środka. Lampka po rozkręceniu prezentuje się tak:


Miałem również zrobić zdjęcie klosza, ale Córcia go zwinęła i jak widać bawiła się przy przeróbce równie dobrze jak ja:

Po rozebraniu lampki odmierzyłem kawałek taśmy LED, który jak najlepiej wpasowałby się w dolny obwód klosza lampki. Oczywiście należy pamiętać,  że taśmę LED można ciąć tylko w miejscach oznaczonych. Moją taśmę dało się ciąć co trzy diody. Szczęśliwie po docięciu taśmy okazało się że pasuje ona prawie idealnie. Znalazłem kawałek białego przewodu (aby nie był zbyt widoczny na tle białych wykończeń lampki) i przylutowałem do taśmy. Taśma na zewnętrznej stronie ma warstwę samoprzylepną przy pomocy której przymocowałem ją do obwodu klosza. Po podłączeniu do zasilacza 12V klosz prezentował się następująco:


Pozostała jeszcze kwestia wyprowadzenia przewodu zasilającego. Wstępny plan zakładał że gniazdo zasilania będzie umieszczone w kloszu, ale byłoby to mało estetyczne. Zdecydowanie lepszym pomysłem było gniazdo w podstawie lampki. W tym celu wywierciłem otwór w stojaku lampy i przeciągnąłem przez niego przewód zasilający:


Na tym etapie można było już skręcić klosz. wcześniej przykleiłem przewód do klosza klejem na gorąco aby przy przypadkowym pociągnięciu nie oderwać taśmy LED:


W podstawie wyciąłem otwór:


W którym umieściłem przylutowane wcześniej do przewodu gniazdo zasilające:


Gniazdo od wewnątrz również zalałem klejem na gorąco. Podstawa po skręceniu wygląda następująco:


Nadszedł czas próby generalnej:


Lampka świeci całkiem fajnie. Delikatnie słabiej niż oryginalna żarówka, ale mamy teraz model hybrydowy, więc jeśli jest zbyt ciemno (np do czytania dziecku bajek) można podłączyć dodatkowe oryginalne zasilanie. Wtedy jest moc... :). Efekt uboczny rozwiązania to ciemny pasek wokół klosza, ale załóżmy że jak to mawiają programiści "to nie bug tylko feature" :)

Od spodu świecąca lampka wygląda tak:

Podsumowując:

po przeróbce otrzymałem lampkę hybrydową, która w trybie oszczędnym pobiera poniżej 3W energii dając moc świetlną wystarczającą dla spokojniejszego snu naszej Córki. Koszt całej przeróbki wyniósł mnie dokładnie zero złotych, ponieważ wszystkie części miałem pod ręką. Zdaję sobie sprawę że przeróbka jest prosta i nie wymaga zbyt dużych umiejętności, ale akurat w moim przypadku okazała się bardzo użyteczna.

1 komentarz: